dzisiaj jest wtorek, 21 sierpnia 2018
Booking.com

Kliknij województwo, aby zobaczyć atrakcje.

Mapa atrakcji dolnośląskie kujawsko-pomorskie lubelskie lubuskie łódzkie małopolskie mazowieckie opolskie podkarpackie podlaskie pomorskie śląskie świętokrzyskie warmińsko-mazurskie wielkopolskie zachodniopomorskie

Kliknij województwo, aby zobaczyć wycieczki.

Mapa wycieczek dolnośląskie kujawsko-pomorskie lubelskie lubuskie łódzkie małopolskie mazowieckie opolskie podkarpackie podlaskie pomorskie śląskie świętokrzyskie warmińsko-mazurskie wielkopolskie zachodniopomorskie

Kliknij województwo, aby zobaczyć noclegi.

Mapa noclegów dolnośląskie kujawsko-pomorskie lubelskie lubuskie łódzkie małopolskie mazowieckie opolskie podkarpackie podlaskie pomorskie śląskie świętokrzyskie warmińsko-mazurskie wielkopolskie zachodniopomorskie

Wycieczka rowerowa dookoła jeziora Żarnowieckiego

2018-08-06 11:39

Wyruszyliśmy coś koło 11:00 z miejscowości Karwińskie Błota Drugie, jak zwykle Ja i córka w przyczepce Qeridoo Sportrex 1. Wiedziałem, że muszę unikać dróg asfaltowych, które są tam bardzo wąskie bez pobocza, a duża ilość zakrętów powoduje że są one dość niebezpieczne. Wstępnie pojechaliśmy drogą rowerową R10 zwaną szlakiem Hanzeatyckim w kierunku Dębek. Jest to malowniczy szlak biegnący wzdłuż wybrzeża, na tym odcinku na skraju lasu pasa wydmowego, a droga ziemisto-piaszczysta dobrze ubita.

Ola usnęła prawie od razu, a mając w myślach daleką trasę zdecydowałem się nie zatrzymywać tylko zwolnić tempo. Obudziła się na wjeździe do Dębek, przez które przejechaliśmy dość powoli ze względu na tłumy ludzi. Przejeżdża się tam głównym deptakiem na którym pierwszeństwo mają piesi. Wyjazd z Dębek jest cudowny, rozrzedzony pagórkowaty las przez który przebija się morze na horyzoncie. Na końcu drogi dojeżdżamy do wyjścia na plażę przy ujściu rzeki.

Jedziemy dalej tym samym szlakiem w kierunku Białogóry oddalając się od morza. Droga wygląda podobnie, choć może trochę więcej piachu ale za to ziemia wyściełana jagodami. W Białogórze postój pod sklepem, jakiś batonik, piciu, a dla Oli paluszki junior. Za nami jakieś 17 km i co dalej? Za wcześnie by wracać, za mało km i do tego jeszcze tą samą drogą!? Blee.

Jedziemy dalej w kierunku jeziora Żarnowieckiego wyjeżdżając na międzynarodowy szlak rowerowy R13. Jedziemy w kierunku miejscowości Brzyno nad samym jeziorem, sporo pod górę i sporo piachu, cały czas lasem. Przez miejscowość Wierzchudno trzeba przejechać asfaltem ale mija to dość szybko gdyż cały czas z górki.

Dojeżdżamy nad Jeziora Żarnowieckiego gdzie odpoczywamy dłuższą chwilę na kocyku. Uzupełniamy płyny, zmieniamy pieluszkę, jemy zupę z termosiku i gimnastykujemy się.

Potem jeszcze kawałek lasem i miejscowości które ciągną się do samego dołu jeziora. Przez te miejscowości na szczęście jest nieprzerwana ścieżka rowerowa. Trasa niestety jest oddalona od jeziora, więc prócz elektrowni wodnej największej w Polsce nie ma po drodze szczególnych atrakcji. Pod koniec jeziora Ola usnęła, był to dobry czas by usiąść i pomyśleć co dalej. Stwierdziłem że trzeba zboczyć z trasy R13 i dostać się do trasy rowerowej WTC. Trasy te zabiegają się w Wejcherowie ale było by to zbyt daleko. Tak więc jak tylko młoda się obudziła ruszyliśmy i zboczyliśmy ze szlaku w kierunku Piaśnicy Wielkiej, gdzie zrobiliśmy kolejny postój. Od gospodarza pobliskiego domu dostaliśmy uzupełnioną wodę i do tego oryginalną Muszyniankę.

Dojazd do trasy WTC był bardzo ciężki, dużo pod górę, dużo głębokiego piachu. Z czasem zmieniło się to w u regulowaną, szutrową leśną drogę. Po drodze mijamy multum mogił i posagów upamiętniających ofiary wojny.
Szlak WTC piękny, szeroki, ubity i w środku puszczy, a biegnie do samej Jastrzębiej Góry. Tylko pogoda się zmieniła i zaczęło intensywnie padać. Po jakimś czasie zrozumiałem że muszę zasłonić przyczepkę osłoną bo młoda zaczęła przybierać szare kropki. Niestety pogada i otoczenie sprawiły to że nie dało się zatrzymać nawet na 10 sekund gdyż zaraz dosiadało mnie multum komarów. Ale co parę kilometrów na tym szlaku są miejsca tzw. Postojowe gdzie są ławeczki że stolikami.

Mijając stary klasztor dojeżdżamy do skrzyżowania i odbijamy w lewo na Karwińskie Błota drugie trasą „ścieżka rowerowa na trasie linii kolejowej Swarzewo-Krokowa”. Genialny pomysł!!! Na miejscu starych torów wyasfaltowana ścieżka rowerowa, a na miejscu stacji miejsca postojowe że stolikami. Piękna trasa! Na jednej ze stacji zatrzymaliśmy się na paluszki junior. Po dojechaniu do domku zobaczyłem w aplikacji że właśnie przejechaliśmy 75,3 km!!! To była najdłuższa nasza wycieczka do tej pory.

Trasa piękna, urozmaicona, wszystkie typy dróg, morze, jezioro itd. Młoda zniosła to wyśmienicie.

Wycieczkę opisał Paweł - klient naszego Sklepu.

Komentarze

Zalogowani użytkownicy nie muszą wpisywać kodu bezpieczeństwa. Zarejestruj się teraz lub zaloguj się jeśli masz już konto.