dzisiaj jest niedziela, 17 listopada 2019
Booking.com

Kliknij województwo, aby zobaczyć atrakcje.

Mapa atrakcji dolnośląskie kujawsko-pomorskie lubelskie lubuskie łódzkie małopolskie mazowieckie opolskie podkarpackie podlaskie pomorskie śląskie świętokrzyskie warmińsko-mazurskie wielkopolskie zachodniopomorskie

Kliknij województwo, aby zobaczyć wycieczki.

Mapa wycieczek dolnośląskie kujawsko-pomorskie lubelskie lubuskie łódzkie małopolskie mazowieckie opolskie podkarpackie podlaskie pomorskie śląskie świętokrzyskie warmińsko-mazurskie wielkopolskie zachodniopomorskie

Kliknij województwo, aby zobaczyć noclegi.

Mapa noclegów dolnośląskie kujawsko-pomorskie lubelskie lubuskie łódzkie małopolskie mazowieckie opolskie podkarpackie podlaskie pomorskie śląskie świętokrzyskie warmińsko-mazurskie wielkopolskie zachodniopomorskie

Rodzinne biegówki czas zacząć

2019-10-10 15:25

Chcesz być na bieżąco? Zapisz się do naszego newslettera!

Dzień pierwszy – „Tatusiowi kiepsko idzie? Mama dobrze biega?”

Zaopatrzyliśmy się w przyczepkę narciarską (przegląd dostępnych rozwiązań tutaj a możliwość wypożyczenia m.in. w naszej wypożyczalni przyczepek narciarskich/rowerowych). Umówiliśmy się z instruktorem (serdecznie polecamy Pana Piotra Łukowicza – 692 949 757) dobraliśmy narty, buty i kijki, przeszliśmy na Polanę Jakuszycką i zaczęliśmy rozgrzewkę. Szybko porzuciliśmy pomysł nauki z przyczepką podpiętą do Sebastiana. Zdaniem naszego instruktora z przyczepką nie będzie nauki. Szybka zmiana koncepcji, Amelka zostaje w przyczepce z boku trasy, a my uczymy się tak, żeby nas widziała i była spokojna o nas. Po raz kolejny okazało się, że Sebastian ucząc się samemu nabrał błędnych nawyków, których trudno się oduczyć. Mały bunt na pokładzie, ile można siedzieć w przyczepce i patrzeć jak rodzice próbują biegać na nartach? Kolejna zmiana koncepcji, ponieważ „tatusiowi kiepsko idzie” a „mama dobrze jeździ”, postanawiamy, że Ania idzie za ciosem a Sebastian zajmie się Amelką. Mniej więcej po godzinie musimy przemieścić się na trasie. Ania weszła w kolejną fazę nauki, w celu opanowania kolejnych etapów potrzebna jest górka. Sebastian zapina przyczepkę do uprzęży i swoim mało stylowym krokiem „mknie jak burza” do przodu;) Przyczepka dobrze się prowadzi, nie czuć jej i nie obciąża zbytnio Sebastiana. Nawet Pan Łukasz jest pod wrażeniem lekkości prowadzenia przyczepki.

Opanowujemy podstawowy krok.

Podczas gdy Ania pobiera lekcje biegówek, Amelka uczy się chodzić po zmrożonym śniegu oraz „poznaje” podstawy fotografii sportowej ;) Mijają nas rodzice z przyczepkami narciarskimi dla dzieci – czyli jednak można uprawiać biegówki z dziećmi! Wszystko przed nami.

Na trasie widzimy sporo rodzin z dziećmi w różnym wieku, od kilkulatków po młodzież. Wszyscy zadowoleni i uśmiechnięci, niezależnie od postępów, jakie robią. Wspólnie stwierdzamy, że biegówki mogą być naszym rodzinnym sportem. Wieczorem ćwiczymy na sucho prawidłowe ruchy w naszej sprawdzonej kwaterze…

Biegówki to sport dla całej rodziny.

Dzień drugi – Sebastian dorównuje Ani, czyli „tatusiowi dobrze idzie?”

Mądrzejsi o wczorajsze doświadczenia zabieramy z sobą sanki. Sebastian idzie z nadzieją, że dzisiaj się nauczy prawidłowego kroku. Amelka zostaje z mamą, sanki zabrane. Tata idzie na trasę i … całkiem nieźle sobie radzi. Dosyć szybko łapie właściwy rytm, suche lekcje dają efekty. Trasa wiedzie głównie pod górkę, można się zmęczyć. Powoli dochodzą kolejne elementy, aż wreszcie pan Łukasz wprowadza do nauki kijki. Niestety wprowadzają małe spustoszenie w rytmie, ale po kilku minutach wszystko wraca do normy. Jest dobrze, podstawowy krok opanowany, wychylenie prawidłowe. Skoro wbiegliśmy na górę, czas zbiec na dół i nauczyć się kolejnego elementu. Po kilkunastu minutach zjazdu wymiana w opiece nad Amelką. Dwie godziny szybko minęły, pozwoliły się dotlenić i zmęczyć organizm. Ania idzie na tor, a Sebastian zabiera Amelkę na obiecane ciastko.

Przyczepka narciarska (rowerowa) Nordic Cab.

W czasie 1,5 h lekcji Ania przebiegła całą 3 km trasę wiodącą w dużej części pod górę, by następnie z niej zjechać, co też jest sporym wysiłkiem. Dzięki temu nabrała płynności. Obiecujemy sobie, że po powrocie do domu, jak tylko pozwolą warunki wybierzemy się we dwoje i będziemy szlifować technikę.

Podsumowując:

- biegówki dobrze jest zacząć z instruktorem – inaczej nabierzemy złych nawyków, które później jest ciężko wyeliminować – np. w podwarszawskiej miejscowości Wesoła funkcjonuje "akademia biegówkowa" prowadzona przez Towarzystwo Narciarskie Biegówki Wesoła;

- przyczepka to świetny pomysł, ale sprawdzi się, gdy mamy dobrze opanowane podstawy;

- wg naszego instruktora dzieci dobrze jest zacząć uczyć biegówek od 6go roku życia. Wcześniej można spróbować ciągnąć dziecko np. na nartach zjazdowych za sobą za pomocą linki, połączonej z elastyczną gumą. Wcześniejsze rozpoczęcie nauki może być trudne i nieefektywne.

Gdzie wyjechać na biegówki?

W Polsce oczywiście w Góry Izerskie i do Jakuszyc, w Tomaszowie Lubelskim są świetne trasy narciarskie.

Po czeskiej stronie są wspaniałe trasy rowerowe, np. Jesioniki, Izery - polecane noclegi na zaprzyjaźnionej grupie to m.in. Penzion Sokolovna Polubný - ubytování Jizerské hory - http://www.sokolovnapolubny.cz/

Przyczepki do narciarstwa biegowego można wypożyczyć w naszym Centrum Testów.

W podwarszawskiej Wesołej zbudowano także tor do biegówek i prowadzone są weekendowe zajęcia z biegówek, także, gdy nie ma śniegu – wtedy prowadzone są zajęcia imitacyjne - http://biegowkiwesola.org/

Trasy narciarskie w okolicach Warszawy oraz Krakowa opisano w przewodnikach wydanych przez Wydawnictwo Sklepu Podróżnika.

Komentarze

Zalogowani użytkownicy nie muszą wpisywać kodu bezpieczeństwa. Zarejestruj się teraz lub zaloguj się jeśli masz już konto.