dzisiaj jest czwartek, 09 lipca 2020
Booking.com

Kliknij województwo, aby zobaczyć atrakcje.

Mapa atrakcji dolnośląskie kujawsko-pomorskie lubelskie lubuskie łódzkie małopolskie mazowieckie opolskie podkarpackie podlaskie pomorskie śląskie świętokrzyskie warmińsko-mazurskie wielkopolskie zachodniopomorskie

Kliknij województwo, aby zobaczyć wycieczki.

Mapa wycieczek dolnośląskie kujawsko-pomorskie lubelskie lubuskie łódzkie małopolskie mazowieckie opolskie podkarpackie podlaskie pomorskie śląskie świętokrzyskie warmińsko-mazurskie wielkopolskie zachodniopomorskie

Kliknij województwo, aby zobaczyć noclegi.

Mapa noclegów dolnośląskie kujawsko-pomorskie lubelskie lubuskie łódzkie małopolskie mazowieckie opolskie podkarpackie podlaskie pomorskie śląskie świętokrzyskie warmińsko-mazurskie wielkopolskie zachodniopomorskie

Nosidełko BabyBjorn One – nasza opinia o nowości na rynku ergonomicznych nosidełek

2019-05-27 13:35

Chcesz być na bieżąco? Zapisz się do naszego newslettera!

Nosidełko BabyBjorn One zostało nam wypożyczone do testów od dystrybutora marki BabyBjorn. Z nosidła korzystały 3 rodziny z dziećmi w wieku od 9 miesięcy do 2 lat. 

OPINIA NR 1:

Nosidełka BabyBjorn One używaliśmy na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej, podczas spacerów w mieście oraz w Pieninach. Gdy nasza córka była młodsza używaliśmy krótko nosidełka BabyBjorn Active. Obecnie korzystamy głównie z nosidła górskiego Deuter Kid Comfort II.

W nosidle mamy 4 pozycje noszenia dziecka z przodu oraz na plecach. Nosidło jest odpowiednie dla dzieci od narodzin do ok. 3 lat – min. 3.5 kg/53 cm do maks. 15 kg/100 cm.

Amelka na początku nie chciała wejść do tego nosidełka. Wydaje się nam, że spowodowane jest to tym, że jest przyzwyczajona do górskiego nosidła, w którym siedzi wysoko i może podziwiać świat. Gdy już się przemogła, nosidło jej się spodobało i chętnie do niego wskakiwała. Nosidełko nosi się dobrze. Dzięki regulowanemu pasowi biodrowemu i szerokim szelkom można je ustawić w wygodny dla nas i dla naszego dziecka sposób, a ciężar dziecka rozkłada się równomiernie.

Materiały, z jakich wykonane jest nosidło to bawełna i poliester, są przyjemne w dotyku zarówno dla dziecka jak i rodzica.

Znajomi o nosidełku też wypowiadali się dobrze, byli zaskoczeni jego wygodą, gdyż wcześniej używali wyłącznie chusty.

Tatry z dzieckiem - sprawdzone trasy

"Dzieciaki w Plecaki" polecają przewodnik wydawnictwa "Bezdroża" - "Tatry z dzieckiem"

Raczej nie wziąłbym dziecka w tym nosidełku na bardziej wymagający górski szlak, na którym jest spore ryzyko poślizgnięcia się, upadku na kamienie itp. W mojej opinii nosidełka ergonomiczne, w przeciwieństwie do nosideł górskich, nie chronią dzieci przed upadkiem rodzica. Zakładając na plecy BabyBjorn One, cały górski ekwipunek musi nosić drugi rodzic, a przy 3 osobach jest to już spory bagaż ... Nam nie podobała się pozycja dziecka - przyzwyczajeni do nosidła górskiego, nie byliśmy w stanie zaakceptować, że Amelka wisi na plecach (przez co nie widzi, co się dzieje z przodu) oraz fakt, że była odchylona do tyłu, główkę musiała trzymać skierowaną cały czas w bok.

W mojej opinii BabyBjorn One to fajne nosidełko na miejskie wycieczki, na piknik, krótkie wypadów za miasto, dla dzieci w różnym wieku. Dzięki jego niewielkim rozmiarom i niskiej wadze nie musimy martwić się o miejsce w bagażniku, który podczas wakacyjnych wyjazdów zapakowany jest do granic możliwości.

Czy pozycja małego dziecka jest w niej prawidłowa? Na to pytanie niestety nie potrafię odpowiedzieć (nie mam wystarczającej wiedzy pozwalającen na ocenę tego), najlepiej moim zdaniem skonsultować to z pediatrą, fizjoterapeutą. Nie nosiliśmy w nim niemowlaka, nie wypowiadamy się więc o pozycji (czy jest prawidłowa) i wygodzie dla kilkumiesięcznych dzieci. 

Plusy:

  • Szerokie, wygodne szelki i pas biodrowy, kilka pozycji do noszenia dziecka.
  • Nosidełko zajmuje mało miejsca, zabierzemy je, więc bez problemu na każdy wyjazd i spacer.
  • Można nosić dzieci w różnym wieku – wg informacji producenta od urodzenia do 3 lat – my używaliśmy dla córki w wieku 2 lat, znajomi podobnie.
  • Waga – ok. 1 kg.

Minusy:

  • Gdy jest gorąco dodatkowo ogrzewamy dziecko ciepłem swojego ciała, co powoduje dyskomfort dziecka - podczas wycieczki w Pieninach, skończyło się niesieniem dziecka na barana. W chłodniejsze dni jest to jednak zdecydowany plus.
  • Pozycja dziecka, która ogranicza korzystanie z wycieczki i odchylenie dziecka do tyłu.
  • Cena – prawie 600 zł za nosidełko, to wysoka cena jak na polskie warunki.

Czy kupilibyśmy to nosidło? Raczej nie, zdecydowaliśmy się na zakup nosidełka firmy Tula aczkolwiek i tak nasze dziecko, przyzwyczajone do nosidła turystycznego Deuter niezbyt chętnie w nim przebywa :(

Nasze trzecie dziecko nosimy w nosidełku Bondolino pożyczonym od znajomych, zapewne będziemy też korzystać z posiadanego przez nas nosidełka Tula - ale to dopiero, gdy córka będzie starsza.

Sebastian z Dzieciaki w Plecaki

Tak prezentuje się nosidełko po zdjęciu z pleców

Poniżej prezentuję także opinię naszych znajomych, którzy korzystali z nosidła podczas wakacyjnego wyjazdu: 

OPINIA NR 2 - koleżanki, której pożyczyliśmy nosidło w ramach testowania:

Moja ocena 4,5 w 5-punktowej skali.

Nasza 9-miesięczna córeczka nie przepada za jeżdżeniem w wózku, ani w foteliku samochodowym ani w czymkolwiek, co ogranicza jej ruchy, dlatego do używania nosidełka podeszliśmy bez przekonania. Okazało się jednak dla nas miłym zaskoczeniem. Postanowiliśmy wypróbować je podczas wakacyjnych wycieczek w górach oraz podczas codziennych spacerów i naprawdę sprawdziło się bardzo dobrze. Dla nas, jako rodziców podstawową zaletą była łatwość zakładania nosidełka jak i umieszczania w nim dziecka – sprawa naprawdę intuicyjna, wymagająca tylko szybkiego zerknięcia w instrukcję. No i potem, jaka ulga dla pleców! Z punktu widzenia noszącego rodzica nosidełko okazało się bardzo wygodne i maksymalnie odciążające kręgosłup. Córeczce też było wygodnie, bo nie wykazywała oznak niezadowolenia z tym, że trzeba pamiętać, aby tak wyregulować nosidełko za pomocą pasów, żeby dziecko w nim nie „wisiało” tylko dobrze przylegało do ciała rodzica. U nas najbardziej sprawdziła się pozycja noszenia dziecka przed sobą tak, aby twarz dziecka była zwrócona „do świata”. W urozmaicaniu podróży pomagał trochę starszy brat, który zapewniał córeczce po drodze sporo atrakcji :)

Jedynym minusem dla nas tego typu nosidełka jest tylko i wyłącznie to, że nasza córeczka nie mogła w nim spać, więc długie wycieczki nie wchodziły w grę.

Zalety:

  • jest lekkie, miękkie i dopasowuje się do ciała dziecka,
  • zapewnia odpowiednie podparcie dla kręgosłupa dziecka,
  • bioderka dziecka są w odpowiedniej pozycji tzw. „żabki” zalecanej przez ortopedów,
  • zapewnia maksymalny komfort noszącemu dziecko rodzicowi,
  • nosidełko bardzo łatwe w użyciu (największa zaleta moim zdaniem!) - wkładanie i wyjmowanie dziecka wykonuje się samodzielnie bez żadnego problemu,
  • nosidełko bardzo estetycznie wykonane, z materiału wysokiej jakości.

Serdecznie polecam!

Monika

Jeśli macie swoje opinie o tym nosidle, zapraszamy do komentowania!

Ps. Bardzo ciekawy wpis o nosidłach ergonomicznych znajduje się na blogu W podróży przez życie. Serdecznie polecamy ten artykuł i blog, jako źródło ciekawych inspiracji.

Komentarze

Gość - Fizjoterapeutka 2014-09-08 16:17

Mam pytanie do "zalety" nosidła BB w opinii nr 2. Skąd wzięli Państwo informacje że nosidło zapewnia odpowiednią pozycję kręgosłupa i bioder dziecka? Czy osobiście potwierdzili Państwo tą opinię, czy to tylko powielenie informacji krążących w internecie? Jeśli osobiście, to czy ci ortopedzi byli z Polski czy ze Szwecji?
Dla wyjaśnienia mojego pytania dodam, że właściwa pozycja dla dzieci, zwłaszcza dla noworodków (a również dla nich producent przewiduje możliwość noszenia) to "zawinięta" miednica, zaokrąglony kręgosłup, kolanka wyżej niż pupa, odwiedzenie początkowo nieduże, później może być większe. Porównanie tej pozycji z tą w nosidle, kiedy "proste" dziecko wisi w kroku, pozostawiam Państwu...
Próbuję zrozumieć skąd u nas chwalenie odpowiedniej pozycji, skoro jest ewidentnie szkodliwa. (nie dziwi mnie to w Szwecji - mam tam koleżankę po fachu i wiem o medycznym lobby tej firmy, ale u nas...? drogie to i szkodliwe, więc czemu się tak sprzedaje, skoro jest tak dużo odpowiednich nosidełek...)

dwp 2014-09-08 23:20

Witam,
nie wiem, czy było to powielanie opinii, czy konsultacja z pediatrą/ortopedą, ale wiem, że Monika używała nosidełka podczas wycieczek w Tatrach.

Dziękujemy za Pani opinię, na pewno będzie bardzo pomocna w podjęciu decyzji o ew. zakupie dla przyszłych rodziców.

Pozdrawiam,
Sebastian

Gość - Karolina 2016-02-13 16:07

Przecież to nosiło wcale nie jest ergonomiczne, tylko zwykłym wisiadlem. Dziecko ma nieprawidlowa pozycje, niezdrowa dla dziecka. Nie wspomnę nawet o możliwości noszenia przodem do świata.
Osobiście odradzam tego typu nosidla. No chyba że rodzicom jest obojętne zdrowie dziecka.

Gość - Natalia 2016-04-04 13:17

Przetestowaliśmy to nosidełko na 1,5 h wycieczce po trójmiejskich lasach i zdecydowanie odradzam jego zakup. Nasz roczny synek wcześniej podróżował w zwykłej chuście i było mu znacznie wygodniej. A czas zakładania jest porównywalny (zawsze trzeba nabrać wprawy). Kiedy założyliśmy nosidełko na plecy zasnął w tak okropnej pozycji, że aż było mi go żal. Obudził się po kilku minutach i szybko zrobiliśmy przerwę żeby przełożyć nosidełko na brzuch. Jedyne zastosowanie nosidełka widzę w krótkich spacerach po mieście... a na to zdecydowanie nie warto wydawać takich pieniędzy - lepiej sprawdzi się 10 razy tańsza chusta...

Gość - Aktywna mama 2016-04-27 12:46

A ja powiem tak - używam tego nosidła od 2 lat, w sumie od urodzenia córeczki. I przez pierwsze pół roku życia dziecka znacznie lepiej sprawdzała się chusta. Natomiast nosidło fantastycznie sprawdza się na krótkie wypady kiedy nie chce mi się zabierać wózka, przy czym córeczka zawsze "siedzi" przodem do rodzica. Był okres kiedy używałam nosidła codziennie i właściwie nie wyobrażałam sobie bez niego wyjścia z domu. Wygoda zakładania nosidła i instalowania w nim dziecka w porównaniu z chustą nieporównywalna. I nie zgodzę się z opinią, że jest to "wisiadło". O ile nie nosi się dziecka przodem do świata to podparcie pupy i nóżek jest porównywalne lub nawet większe niż noszenie na rękach. A już całkiem nie wierzę, że jakikolwiek rodzic noszący noworodka godzinami układa mu nóżki w pozycję "żabki". Dla mnie najlepszym dowodem na wygodę tego modelu jest to że dwulatka widząc to nosidło domaga się wsadzenia do środka, choć już na długość ledwo się mieści :). Natomiast na wycieczki w góry zabieramy nosidło turystyczne.

Gość - mama 2016-11-18 12:30

Kazdy kto naprawde zaintersuje sie tematem nosznia dzieci bedzie wiedzial, ze to nie jest dobre nosidlo dla dziecka. Po pierwsze noworodkow nie powinno sie wcale nosic w nosidlach. Chusty tak, nosidla nie, bo jego uklad stawowo-kostny nie jest jeszcze na tyle rozwiniety by przyjac obciazenia jakie wywoluje noszenie w nosidle- z jakiegos powodu dziecko od malego nie ma spinizowanej pozycji. Po drugie to jkest wlasnie wisiadlo- nie ma podporu pupy od kolanka do kolanka i ma sztywne plecy. Zla pozycja w ktorej noszone jest dziecko odbije sie czkawka na starosc. Nikt nie powinien kupowac takiego produktu dla swojego dziecka.

Gość - mama 2016-11-18 12:30

Kazdy kto naprawde zaintersuje sie tematem nosznia dzieci bedzie wiedzial, ze to nie jest dobre nosidlo dla dziecka. Po pierwsze noworodkow nie powinno sie wcale nosic w nosidlach. Chusty tak, nosidla nie, bo jego uklad stawowo-kostny nie jest jeszcze na tyle rozwiniety by przyjac obciazenia jakie wywoluje noszenie w nosidle- z jakiegos powodu dziecko od malego nie ma spinizowanej pozycji. Po drugie to jkest wlasnie wisiadlo- nie ma podporu pupy od kolanka do kolanka i ma sztywne plecy. Zla pozycja w ktorej noszone jest dziecko odbije sie czkawka na starosc. Nikt nie powinien kupowac takiego produktu dla swojego dziecka.

Gość - sam już nie wiem 2017-06-18 08:50

Witam, po przeczytaniu tych wszystkich opinii sam już nie wiem co myśleć. Nasz lekarz, u którego badaliśmy bioderka w chwili kiedy pokazaliśmy mu nosidełko Tule i jakiś model ze sztywnym podparciem plecków powiedział że ten ostatni jest najlepszy więc nie wiem skąd Państwa opinie

Gość - tata 2017-08-20 12:29

Witam, lobby chustowe działa prężnie ;) W internecie roi się od artykułów wychwalających ten sposób noszenia dzieci. Osobiście nie wiem skąd wzięło się to przekonanie. Przecież pozycja dziecka w chuście niczym nie różni się od pozycji w dobrym nosidle czy na rękach. Skoro nosidła są takie szkodliwe to co z noszeniem na rękach? W ogóle lepiej nie nosić tylko w chuście? Nie dajmy się zwariować.

dwp 2017-10-17 09:38

Witam,
niestety nie jesteśmy ani lekarzami, ani fizjoterapeutami stąd nie chcemy się wypowiadać co lepsze i dlaczego, bo brak nam podstaw merytorycznych w tej kwestii. Też spotykamy się z różnymi opiniami ortopedów i fizjoterapeutów, zarówno w kwestii nosideł (czy, jakie i kiedy) i przyczepek (kiedy) - od kiedy, co lepsze itp. My przyjęliśmy zasadę - w nosidle górskim nosimy dziecko, które samodzielnie dobrze siedzi. W Tuli, którą zakupiliśmy też nie zdecydowaliśmy się nosić kilkumiesięcznego malucha, dopiero gdy już siedział. Z chusty nie korzystaliśmy, więc ciężko nam się wypowiadać, jedynie możemy przedstawić doświadczenia znajomych. Pamiętam jednak, że moja mama i babcia mówiły, że w Polsce chusty używane były na wsiach i nie tylko już b. dawno ;)

Zalogowani użytkownicy nie muszą wpisywać kodu bezpieczeństwa. Zarejestruj się teraz lub zaloguj się jeśli masz już konto.