dzisiaj jest sobota, 25 listopada 2017

Kliknij województwo, aby zobaczyć atrakcje.

Mapa atrakcji dolnośląskie kujawsko-pomorskie lubelskie lubuskie łódzkie małopolskie mazowieckie opolskie podkarpackie podlaskie pomorskie śląskie świętokrzyskie warmińsko-mazurskie wielkopolskie zachodniopomorskie

Kliknij województwo, aby zobaczyć wycieczki.

Mapa wycieczek dolnośląskie kujawsko-pomorskie lubelskie lubuskie łódzkie małopolskie mazowieckie opolskie podkarpackie podlaskie pomorskie śląskie świętokrzyskie warmińsko-mazurskie wielkopolskie zachodniopomorskie

Kliknij województwo, aby zobaczyć noclegi.

Mapa noclegów dolnośląskie kujawsko-pomorskie lubelskie lubuskie łódzkie małopolskie mazowieckie opolskie podkarpackie podlaskie pomorskie śląskie świętokrzyskie warmińsko-mazurskie wielkopolskie zachodniopomorskie
Booking.com

Narwiański i Biebrzański Park Narodowy rowerem i z przyczepką!

2017-11-08 11:08

Narwiański Park Narodowy

Nocleg rezerwowany w ostatniej chwili, padło na agroturystykę „U Żendziana” w Rzędzianach :) Gospodarstwo usytuowane tuż przy Narwi. Z wielkim potencjałem i urokliwymi pokojami. Pani Irena z mężem bardzo cudowni ludzie, gościnni, otwarci. Wnętrze super klimatyczne, pełne "starych skarbów". byliśmy w piętrowym pokoju. na ścianach skóry, rogi, stare skrzynie na rzeczy, szafki. Toaleta w korytarzu, ale duża i czysta, tylko dla nas.  Winorośl na budynku i altanki! Dodatkowo ukryte wysepki, miejsce na grill ognisko. I cena 90 zł /doba/3 os. śniadanie nad samą rzeką z wiejskich jaj :)

Obiecaliśmy, że jeszcze wrócimy, mogę tylko polecić!

Stąd ruszyliśmy na szlak Green Velo wzdłuż drogi ekspresowej S8 w kierunku Jeżewa, aby dotrzeć przez Radule oraz Pajewo do siedziby Narwiańskiego Parku Narodowego w Kurowie. W Kurowie zrobiliśmy postój na punkt Edukacyjny Narwiańskiego Parku Narodowego z drewnianą kładką edukacyjną i trasą kajakową przez rozlewiska Narwi (na miejscu można wypożyczyć kajaki i cały potrzebny sprzęt i zrobić jedną z 3 pętli po Narwi). Z Kurowa ruszyliśmy dalej na południe, aby dotrzeć do głównej atrakcji zaplanowanej na ten dzień – kładki przez Narew ze Śliwna do Waniewa. W Waniewie odbywał się odpust, więc w samej miejscowości dziki tłum, kolorowe jarmarki i stragany. Sama kładka też była dość mocno oblężona, więc przeprawa z rowerami i przyczepką (nie na rowerach gdyż trzeba je prowadzić) znacznie wydłużyła jej pokonanie. Nie pomagał szalejący upał, wieża widokowa pośrodku kładki okazała się dla nas wybawieniem, szczególnie że najmniejszy pasażer się obudził i domagał się karmienia :). Potem już poszło z górki: Śliwno, Kruszewo, Pańki i Rzędziany. Po tej stronie rzeki trasa biegła wzdłuż lasu co pozwoliło nam odetchnąć od słońca. Przystanek na jedzonko na łące obok sympatycznych krówek też zaliczyliśmy. Ponad 30 stopni dawało we znaki!

Uwaga: Ze względu na remont kładka Waniewo – Śliwno jest zamknięta od 02.10.2017 do końca 2018 roku.

Żeby zasłużyć na kolację trzeba się było dostać do Tykocina. Naprawdę było warto… do samego miasteczka zaprowadziła nas droga rowerowa wybudowana w ramach Szlaku Green Velo - piękny asfaltowy odcinek, na którym kilometry szybko uciekały. Do syta ugościli nas w Opowieściach z Narwi - opinie z Googla nie kłamią ani trochę, było pysznie :). Tykocin również nas zauroczył!

Biebrzański Park Narodowy

Po opłynięciu rozlewisk Narwi łódką przez chłopaków, zmieniliśmy bazę. Następny nocleg Gościeniec Osowiec – ruska bania, pyszne jedzonko wszystko wykonane przez gospodynie w przystępnej cenie, to to co mieszczuchy lubią najbardziej. Również położony przy samym szlaku Green Velo z miejscowym sklepem do uzupełniania zaopatrzenia.

Twierdza Osowiec i wycieczka do Goniądza

W samym Goniądzu zaliczyliśmy sztuczną plażę miejską, dawno nie widzieliśmy super samu z zaopatrzeniem tak fantazyjnym jak tam, dodatkowo punkt widokowy, ale po drodze przecież jest ich pełno! Dla odwrócenia uwagi zajrzeliśmy do kościółka i na pozostałości cmentarza żydowskiego. Do naszej agroturystyki wróciliśmy elegancką ścieżką rowerową. Jedynie w okolicy drogi krajowej 65 wybraliśmy żwirową drogę wzdłuż torów kolejowych.

Łosiostrada

Droga biegnąca przez samo serce Biebrzańskiego PN była wytchnieniem od szalejącego upału. W trakcie podróży cicha nadzieja na spotkanie łosia :) jechaliśmy i jechaliśmy… Trasa bardzo przyjemna, ciche otoczenie lasu, cień!, nadzieja na spotkanie łosia nie gasła :P Niestety okazało się, że nasze zapasy wody znikają w tempie ekspresowym. Ze względu na panujący upał nie weszliśmy na ścieżkę Barwik. Jedyne miejsce z pożywieniem i wodą – Dobarz - trochę nas zawiódł, ale mieli wodę… Dodatkowo w kałuży syn znalazł 200PLN! To dodało nam skrzydeł! By ruszyć na zachód słońca na kładkę Długa luka. I żeby nie było, że nieszczęścia chodzą parami - okazuje się że szczęścia też :) W drodze powrotnej po wypowiedzianych słowach: „a mamy aparat na łosia”, na Łosiostradzie pojawili się oni, Pani Klempa z młodym! Zszokowani i szczęśliwi ze słabym zdjęciem łosia ale jednak wróciliśmy do pkt-u A.

Dolina Biebrzy

Ostatnim trasą miała być przeprawa przez bagna… Wyszukana przeze mnie trasa Kopytkowo - Polkowo okazała się nieprzejezdna, jednak już samo dotarcie od znaku zakaz wjazdu-droga zalana do Kopytkowa była świetną przygodą. Brodzenie w wodzie po kolana było ekstra! Przepływając przez rozlewisko Biebrzy mieliśmy okazję podglądać boćki, czaple i inne ptactwo…;) było cudownie. Spontaniczna kąpiel w rzece w ciuchach. Po prostu SZAŁ!

Tylko ze względu na szalejące upały i ulewne burze, które niekiedy niszczyły nam plany... nie przejechaliśmy więcej… Musimy koniecznie nadrobić!

Autorka tekstu i zdjęć:

Joanna Mucha

Komentarze

Zalogowani użytkownicy nie muszą wpisywać kodu bezpieczeństwa. Zarejestruj się teraz lub zaloguj się jeśli masz już konto.