dzisiaj jest piątek, 20 października 2017

Kliknij województwo, aby zobaczyć atrakcje.

Mapa atrakcji dolnośląskie kujawsko-pomorskie lubelskie lubuskie łódzkie małopolskie mazowieckie opolskie podkarpackie podlaskie pomorskie śląskie świętokrzyskie warmińsko-mazurskie wielkopolskie zachodniopomorskie

Kliknij województwo, aby zobaczyć wycieczki.

Mapa wycieczek dolnośląskie kujawsko-pomorskie lubelskie lubuskie łódzkie małopolskie mazowieckie opolskie podkarpackie podlaskie pomorskie śląskie świętokrzyskie warmińsko-mazurskie wielkopolskie zachodniopomorskie

Kliknij województwo, aby zobaczyć noclegi.

Mapa noclegów dolnośląskie kujawsko-pomorskie lubelskie lubuskie łódzkie małopolskie mazowieckie opolskie podkarpackie podlaskie pomorskie śląskie świętokrzyskie warmińsko-mazurskie wielkopolskie zachodniopomorskie
Booking.com

Przyczepka rowerowa Nordic Cab Urban - test/opinia użytkowniczki

2017-08-15 12:21

Zawsze dużo jeździłam na rowerze i wiedziałam, że z dzieckiem można to robić z uwagi na wszechobecne akcesoria. Swojego czasu jeździłam na rowerze ze znajomym i jego synkiem. Jasiek jeździł w foteliku nad tylnym kołem. Jazda bardzo mu służyła i wspaniale usypiała. Po chwili zwisał on tacie z fotelika. Trzeba się było zatrzymać i dziecko położyć na kocyku. Jak mały się troszkę orzeźwił, znowu jechaliśmy i znowu zasypiał.

Wiedziałam, że z moim synem będzie podobnie. Ponieważ przyczepki rowerowe już były widoczne na ulicach zdecydowałam się na podróżowanie takim rydwanem.

Jest on wygodny dla dziecka. Poza tym jak ja się na rowerze przewrócę, przyczepka stoi prosto. Mój upadek nie grozi dziecku poturbowaniem.

Zaczęłam szukać na internecie  ofert. Na allegro przyczepek rowerowych mamy bardzo szeroki wybór, od bardzo tanich do bardzo drogich, także w sklepach internetowych, mniejszy w stacjonarnych - wyjątkiem są specjalistyczne sklepy z przyczepkami rowerowymi.

Zaczęłam przyglądać się im bliżej i sprawdzać, co mają do zaoferowania.

Dziecko to młody organizm i delikatne kostki, kształtujący się kręgosłup, który należy przewozić ostrożnie. Jeśli będziemy przewozić szkraba krótko to 2 km nie zrobią mu różnicy. Ale co innego jeśli lubimy wyjechać za miasto na łono przyrody, jedziemy bitą drogą, raz kamień, raz korzeń, itp. Wtedy nasz szkrab podskakuje jak piłeczka pingpongowa i jego kręgi w kręgosłupie także. Zaczęłam szukać przyczepki z amortyzacją. Okazało się, że wtedy to już mamy tych przyczepek niewiele. A jak chciałabym z regulowanym siedziskiem to zostaje nam tylko Nordic Cab (przyp. Dzieciaki w Plecaki - od 2017 r. także przyczepki Thule mają amortyzację i regulowane oparcia - wersja Cross i Sport).

Nie powinno się przewozić dziecka zupełnie na leżąco. Ale w pozycji półsiedzącej będzie mu się zupełnie dobrze spało, jadąc.

Nordic Cab to nie tylko przyczepka. W zasadzie jak dobrze się zastanowimy to możemy zrezygnować ze standardowego wózka i używać przyczepki już od pierwszych chwil. Musimy tylko dokupić leżaczek dla niemowląt. Potem inne akcesoria. I mamy pojazd nie tylko wiosną i latem ale także i zimą. Mamy wózek zwykły, wózek typu jogger jak i przyczepkę rowerową jak i taką którą ciągniemy w uprzęży (jak sanie czy na kółkach).

Ale do rzeczy, wracając do modeli Nordic Cab - ja mogłam wybierać spośród wersji Urban i Explorer.

Explorer ma niby też amortyzację, tylko taką specyficzną i uważam, że nie do końca ona działa (miałam okazję sprawdzać przez ponad 3 tyg. pobytu nad morzem). Natomiast wersja Nordic Cab Urban to amortyzacja, która spełniła moje oczekiwania (miałam też porównanie do przyczepek Thule Chariot - jeszcze tych zaprojektowanych przez Chariota, a nie Thule). Jadąc na cały dzień z dzieckiem, wiedziałam, że nie musze się bać że mój synek będzie zmęczony a jego kręgosłup, który dopiero się kształtuje, na dzień dobry ulega deformacji.

Dystrybutor informuje że: „samoregulujący się amortyzator z prętów włókna szklanego absorbuje  nierówności. Właściwości włókien szklanych powodują, że amortyzator zawsze powraca do swojego pierwotnego położenia, nie odkształca się i nie traci swojej sprawności.” Sprawdziłam na wybojach, przyczepka ładnie pracuje i nie rzuca tak dzieckiem. Wiem, że dzięki temu rozwiązaniu, moje przyjemności nie sprawiają dziecku szkody.

Kabina w środku prezentuje się też dobrze, jest przewidziana dla dwojga dzieci. Siedziska są dwa, oddzielnie regulowane, bardzo wygodne. Każde z nich ma pięciopunktowe pasy bezpieczeństwa. Można bardzo łatwo siedzenie rozłożyć do oczekiwanej pozycji... Producent przewidział tylko wersję, że jedno dziecko jest starsze a drugie młodsze. Cięższe siedzi z lewej strony, lżejsze z prawej. Nie wiem jak w przypadku kiedy rodzą się bliźnięta ;)

Nogi leżą na wyjmowanych słomiankach (mata), co jest bardzo ważne. Można je szybko wyjąć i wytrzepać przez, co łatwiej utrzymuje się czystość w przyczepce - nie trzeba jej odkurzać za każdym razem po skorzystaniu.

Przyczepka przeszła wiele testów bezpieczeństwa, a biorąc pod uwagę, że cała Skandynawia jest bardzo wyczulona na tym punkcie to o jakość i wykonanie towaru możemy się nie martwić. Kabina ma moskitierę, osłonę przeciwdeszczową, szybki są przyciemnione i pokryte filtrem, aby słońce za mocno nie operowało.

Jak jedziemy na długą wycieczkę w gorący dzień to możemy skorzystać z wywietrzników w dachu, z dwóch stron z boku, ewentualnie zamknąć tylko na moskitierę. Z zapiętą wyłącznie moskitierą nie da się jechać, przynajmniej na łonie natury bo cały piach, kurz i różne elementy wpadają przez te małe dziurki. Jak jest bardzo upalny dzień to trzeba specyficzne ułożyć przednią folię aby jednocześnie wpadało trochę powietrza przez przód a z drugiej strony aby dziecko nie wyglądało jak mały kocmołuszek utytłany w piachu i brudzie, który z kół roweru się na niego sypie (przyp. Dzieciaki w Plecaki - dlatego polecamy bardzo długie błotniki + chlapacz).

Zimą kiedy skorzystałam z zestawu narciarskiego i poszłam z małym na biegówki, raz wybrałam trochę  długą trasę. Było wtedy - 15. Młody był ciepło ubrany i siedział na takim ocieplanym śpiworku (już z niego wyrósł wiec nie mieścił do środka), wycieczka trwała 3h. Dziecko nie zmarzło. Na początku eskapady 2 razy wysiadało i razem tarzaliśmy się w śniegu. Potem Oli poszedł spać i daliśmy radę. Był cieplutki - w przyczepce z reguły jest jest kilka stopni więcej niż na zewnątrz, także w ciepłe pory roku, trzeba więc zwrócić na to uwagę. Przyczepka więc spełniła funkcję. Kabina dobrze izolowała od zimna i wiatru. On był na sankach a właściwie w saniach a ja poszłam sobie na biegówki. Każdy był zadowolony.

Tak jak wspomniałam wcześniej przyczepka nadaje się do pracy przez cały rok. Zimą odczepiamy kółka zakładamy płozy i czujemy się jak na Alasce ;-)

Ten kto lubi biegać ma wózek typu jogger z hamulcami tarczowymi (świetnie sprawdzi się także na rolkach). Może też ciągnąć dziecko w uprzęży za sobą. Normalny wózek spacerowy to doczepienie dwóch kółek z przodu, które są standardowym wyposażeniem Nordic Cab Urbana. Kółka wchodzę na zatrzaski. Zakłada się je błyskawicznie.

Mój synek bardzo lubi jeździć w przyczepce, jak chce to ogląda okolice a jak mu się znudzi to sobie drzemkę utnie a ja pedałuję/ciągnę ile sił starczy. Siłę i kondycję trzeba mieć - nasz rydwan waży 17,5 kg, do tego dochodzi dziecko i jakieś bagaże, które zabierzemy. Średnio ciągniemy koło 30 kg - przy jednym dziecku!

Lekko nie jest, ale wierzcie mi, że jeśli mam być skazana na spacer z wózkiem, a mam wybór, że mogę swoją pociechę zarażać swoimi pasjami od najmłodszych lat, to ja wybieram ciągnięcie tego rydwanu. Zimą na płozach jest lżej. Kiedyś do przyczepki doczepił się kolega (wprawdzie na nartach ale koło 80 kg) i dało się ciągnąć. :-)

Przyczepka ma udźwig 45 kg. Jak się jedzie z dwójką dzieci na dłuższą trasę, to już trzeba mieć sakwy. Do przyczepki wchodzą oprócz dzieci drobiazgi. W środku są kieszenie na okulary bidon jakąś zabawkę. Na zewnątrz z tyłu duża kieszeń ale nie spełniła moich wymogów. Jak jechałam z dzieckiem na cały dzień na rajd to cały prowiant termosy zupa, jakieś ubranie apteczka ect. weszły do środka - ale przy jednym dziecku. W tym przypadku bardziej pakowny jest Nordic Cab Explorer, w którym za plecami dziecka jest duża przestrzeń ładunkowa. W Urbanie tego brakuje, kieszeń jest niestety nieduża. Można natomiast dokupić za dodatkowe pieniądze torbę i zawiesić z tyłu. Zawsze to jednak dodatkowy koszt.

Przyczepka się składa, rozmiar złożony 63/88/34 (sz/dł/h). Muszę to robić niestety często bo mieszkamy w kawalerce i taka przyczepka zajęłaby cały przedpokój. Składanie to słaby punkt Urbana. Trzeba w to włożyć sporo siły i za każdym razem muszę sobie palce przytrzasnąć. Nikt może nie pomyślał, że trzeba to robić na tyle często. No ale cóż w domku nie mieszkamy i jest jak jest. Przyczepka jest w kolorze szarym z odblaskami. Szkoda że nie ma wersji bardziej kolorowych ale Nordic już widocznie ma taką politykę.

Reasumując do plusów mogę zaliczyć:

  • dobrą amortyzację sprawdzoną na różnych wybojach,
  • wygodne rozkładane fotele, nawet jak dziecko siedzi nie ma problemów z rozłożeniem
  • pięciopunktowe pasy bezpieczeństwa
  • możliwość jechania z dzieckiem od najmłodszych lat
  • możliwość jechania z dzieckiem w każdych warunkach : moskitiera, duże okna z filtrem UV, wodoodporne zamki błyskawiczne, folia przeciwdeszczowa ,dobry system wentylacji
  • możliwość jechania z dzieckiem przez cały rok: wersje wózek spacerowy, wersja jogging wersja przyczepka rowerowa i wersja z zestawem narciarskim

Minusy:

  • składanie samej  kabiny
  • szkoda że nie ma bardziej wyrazistych kolorów
  • brak dużego bagażnika
  • cena - 3999 zł.

Mimo tych minusów, gdybym jeszcze raz miała kupować to i tak wybrałabym Urbana. Bezpieczeństwo, zdrowie i wygoda dziecka jest dla mnie najważniejsza.

Aneta z Łodzi

ps. Przepraszam za brak zdjęć, ale z zasady nie publikuję zdjęć swoich i syna w internecie. Zdjęcia zostały zamieszczone z materiałów dystrybutora.

Przyczepka do kupienia w sklepie Dzieciaki w Plecaki - Nordic Cab Urban.

Komentarze

Gość - matylda@socha 2017-06-26 17:34

Hej, czy skoro jesteśmy w temacie wakacyjnym, to czy może ktoś od was zrobić recenzję nowego smartwatcha dla dzieci Garett Kids 3? Widziałem zestawienie iędzy wersją starszą i nowszą tutaj http://opiniertvagd.pl/garett-kids-3-czyli-jak-zapewnic-bezpieczenstwo-dziecku/
Jednak nie ma żadnych materiałów w internecie, które pokazywałyby jak w praktyce wygląda działanie funkcji SOS

dwp 2017-06-26 23:55

Czy taki smartwatch jest rzeczywiście niezbędny? Owszem, będąc dzieckiem rzeczywiście zgubiłem się nad morzem, przysparzając mamie wielu zmartwień (jak się okazało wróciłem po prostu na kwaterkę, nie wiem jak to zrobiłem w wieku 3 lat), ale nie popadajmy też w skrajności. Dajmy dzieciom trochę swobody, nauczmy ich odpowiedzialności za siebie :)

Zalogowani użytkownicy nie muszą wpisywać kodu bezpieczeństwa. Zarejestruj się teraz lub zaloguj się jeśli masz już konto.