dzisiaj jest czwartek, 20 września 2018
Booking.com

Kliknij województwo, aby zobaczyć atrakcje.

Mapa atrakcji dolnośląskie kujawsko-pomorskie lubelskie lubuskie łódzkie małopolskie mazowieckie opolskie podkarpackie podlaskie pomorskie śląskie świętokrzyskie warmińsko-mazurskie wielkopolskie zachodniopomorskie

Kliknij województwo, aby zobaczyć wycieczki.

Mapa wycieczek dolnośląskie kujawsko-pomorskie lubelskie lubuskie łódzkie małopolskie mazowieckie opolskie podkarpackie podlaskie pomorskie śląskie świętokrzyskie warmińsko-mazurskie wielkopolskie zachodniopomorskie

Kliknij województwo, aby zobaczyć noclegi.

Mapa noclegów dolnośląskie kujawsko-pomorskie lubelskie lubuskie łódzkie małopolskie mazowieckie opolskie podkarpackie podlaskie pomorskie śląskie świętokrzyskie warmińsko-mazurskie wielkopolskie zachodniopomorskie

Przyczepka Qeridoo Kid Goo 1 - test/recenzja/opinia użytkownika

2018-07-17 13:56

Przyczepka czy fotelik?

Przed dokonaniem zakupu przeprowadziłem dużo rozmów ze specjalistami ze sklepów, użytkownikami przyczepek jak i fotelików próbując dociec, co będzie lepszym rozwiązaniem: przyczepka, czy może jednak fotelik? Jak zwykle ile głów tyle teorii, dlatego też postanowiłem sam sprawdzić co będzie dla nas lepsze (i każdemu szczerze polecam takie rozwiązanie).

Fotelik udało mi się pożyczyć na testy od znajomego. Dysponowałem modelem z funkcją pochylania siedziska i możliwością szybkiego wypinania i wpinania w rower (HAMAX model Siesta). Na początku byłem nim zachwycony: łatwość transportu, zwrotność, nie poszerza roweru, podróż atrakcyjna dla dziecka. Jednak przy dłuższym użytkowaniu zauważyłem pewne mankamenty, które z mojego punktu widzenia były nie do zaakceptowania. Chodzi mi przede wszystkim o 3 kwestie: zasypianie dziecka w foteliku, bezpieczeństwo jak i jazda po nierównościach. Po kilku próbach jazdy z zasypiającym dzieckiem, okazało się że nie mam serca patrzeć na to jak bezwładnie lata mu głowa i to pomimo prób użycia poduszek, pochylania fotelika i innych patentów. Dodatkowo utwierdził mnie w tym fakt obserwacji innych dzieci na ścieżkach rowerowych, które notorycznie przyłapywałem na popołudniowej drzemce w fotelikach w nie lepszym stanie wizualnym.

Dzięki uprzejmości lokalnej wypożyczalni przyczepek udało mi się wypróbować Thule Chariot w wersji 2os i w tym momencie wszystko stało się jasne. Przyczepka wykazała swoją przewagę nad fotelikiem. Dziecko zasypiało kiedy chciało i miało komfort w trakcie drzemki. Przyczepka okazała się bardzo zwrotna i wcale nie taka ciężka jak to sobie na początku wyobrażałem. Dziecko mogło w trakcie jazdy oglądać okolicę lub też bawić się swoimi zabawkami w kabinie :). Dziecko w przyczepce jest bezpieczne i to nawet przy wywrotce roweru (komentarz Dzieciaki w Plecaki - ważne jest jednak zabezpieczenie głowy kaskiem) - przyczepka pozostaje stabilnie na kołach. Oczywiście pojawiły się też pewne mankamenty jak np. wymiar przyczepki, ciężar, przechowywanie, jednak w moim odczuciu były to kwestie drugoplanowe, natomiast niewątpliwie każdy musi to przemyśleć sam.

Złożony Qeridoo Kid Goo 1.

Zapraszam na moją subiektywną ocenę przyczepki Qeridoo KidGoo 1 2017. A mając odniesienie do rozwiązań konkurencji na literę T, będę się do nich często odwoływał :).

Dlaczego Qeridoo i dlaczego KidGoo

Skoro już decyzja została podjęta – kupujemy przyczepkę, to powstało kolejne pytanie: jaką?
Nie lubię wydawać dodatkowych pieniędzy jeśli nie jest to niezbędne. To dlaczego kupiłem przyczepkę i to nie najtańszą na rynku? Odpowiedź jest prosta: Kidgoo jest w dobrej cenie a przy tym jest bardzo funkcjonalna i bezpieczna. Jak mawia mój znajomy: „lepiej wydać więcej na coś, co będzie Ci sprawiało radość - wtedy szybko zapomnisz o fakcie, że wydałeś na to więcej niż planowałeś, niż wydać mniej i zawsze patrząc na tą rzecz żałować, że nie dołożyłeś więcej, musiałeś iść na kompromisy…”
W moim odczuciu Qeridoo jest marką aspirującą do dorównania topowym producentom przyczepek. Nie będzie to proste, gdyż brak patentów i nowatorskich rozwiązań powoduje, że zawsze będzie o krok w tył w stosunku do nich. Jednak dzięki przemyślanym rozwiązaniom oraz zweryfikowanych potrzebach klientów Qeridoo może zaoferować podobne produkty w atrakcyjnych cenach. Dodatkowo warto zwrócić uwagę na fakt, że nie jest to firma chińska, a niemiecka, co szczególnie w naszym kraju budzi pozytywne skojarzenia z dobrym jakościowo produktem. Z podziwem obserwuję rozwój firmy i produktów, która słucha swoich klientów i w kolejnych modelach wprowadza poprawki. To w połączeniu z atrakcyjną ceną (oczywiście mówię to w odniesieniu do marek Thule, Burley, Croozer) wieści sukces Qeridoo na polskim rynku.

KidGoo w momencie, w którym go kupowałem był nowością na rynku, zastąpił sprawdzoną konstrukcję Jumbo. Spośród produktów Qeridoo do wyboru mamy obecnie Sportrex, SpeedKid i KidGoo w wersji standard oraz Sport. Po dogłębnych analizach poszczególnych przyczepek wybrałem Kidgoo.

Oto powody:
- duży bagażnik – bagażnik w KidGoo (67l) jest ogromny! Bez problemu mieścimy tam wszystko, co jest potrzebne nam oraz dziecku na wyprawę na plażę lub na piknik do lasu
- więcej miejsca dla dziecka – dzięki kształtowi przyczepki, dziecko ma więcej miejsca.
- amortyzacja – rozwiązanie podobne do firmy Thule, sprawdzona amortyzacja piórowa z regulacją szczytności (uwaga - rocznik 2018 posiada inną niż opisywana w artykule)
- dopuszczalny ciężar całkowity – to aż 50 kg. Doszedłem do wniosku, że nawet pojemny bagażnik na nic mi się przyda, jeśli po jego zapakowaniu z dzieckiem przekroczę wagę dopuszczalnego obciążenia przyczepki :). W Kidgoo tego problemu nie mam.
- możliwe przewożenie dziecka już od 1 miesiąca z odpowiednimi akcesoriami (dane producenta) do 6 roku życia
- możliwość wpięcia fotelika dla niemowląt w przyczepkę!
- mały rozmiar po złożeniu – ze względu na sposób składania przyczepki, zajmuje ona mniej miejsca po złożeniu niż jej bracia. W moim przypadku okazało się, że te kilka cm ma istotne znaczenie przy wkładaniu przyczepki do bagażnika samochodu.

Szerokość przyczepki – często niedoceniany atrybut przyczepek, a szczególnie istotny dla osób mieszkających w blokach. Od początku byłem nastawiony na zakup KidGoo2 jednak zadecydował… wymiar. Pomimo niewątpliwych zalet wersji 2 osobowej (większa nośność, możliwość przewożenia 2 dzieci) zmuszony byłem kupić wersję 1. Po przeanalizowaniu wymiarów przyczepki okazało się, że na rynku oprócz rozwiązań Thule nie ma wąskich przyczepek 2os. Mówiąc wąskich mam na myśli wymiar, który zmieści się w futrynie standardowych drzwi bez konieczności wyjmowania koła. Ten warunek spełniła tylko wersja 1os o szerokości 76 cm. Mieszkam w bloku i zapewne bez możliwości przetestowania wcześniej przyczepki Thule nie zwróciłbym na to uwagi. Wyczulam jednak wszystkich aby zwracali na to uwagę, gdyż trzymając przyczepkę w domu, może okazać się że trzeba będzie ją rozkładać i składać przed drzwiami :) (a drzwi do piwnic potrafią być jeszcze węższe). A uwierzcie mi nieoceniona jest możliwość zapakowania wszystkich niezbędnych rzeczy i dziecka do przyczepki i wyjechanie z domu na 3 kołach.

O czym musisz wiedzieć decydując się na Kidgoo – czyli zalety i wady

Przyczepka składa i rozkłada się bardzo prosto i szybko. Po złożeniu jest całkiem kompaktowa i mieści w środku wszystkie elementy, co znacznie ułatwia transport.

Duży bagażnik

Tak jak już wspomniałem w przyczepce jest ogromny bagażnik, który z powodzeniem pomieści wszystkie rzeczy odciążając nasze plecy. Dodatkowo są 2 kieszonki na drobiazgi, które są bardzo praktyczne.

Widok kieszonek na drobiazgi z tyłu przyczepki Qeridoo KidGoo 1

Widok kieszonek na drobiazgi z tyłu przyczepki

Pojemny bagażnik w Qeridoo KidGoo 1

Pojemny bagażnik w Qeridoo KidGoo 1

Ciekawym rozwiązaniem, choć w mojej ocenie zrealizowanym kiepsko jest oddzielna wydzielona kieszonka na przednie kółko (buggy). Fajnie, że producent pomyślał o dedykowanej przestrzeni dla kółka, ale dlaczego w środku bagażnika? Jest to kiepski pomysł, ponieważ jak już zapakujemy przyczepkę bagażami to podpinając ją do roweru musimy rozpakować prawie cały bagażnik, żeby schować kółko. Niestety producent nie przewidział innej możliwości chowania. Tu w pamięci pozostaje mi rozwiązanie z Thule, gdzie kółko po prostu montuje się do góry nogami w tym samym otworze. Tym samym nie zabiera ono miejsca w bagażniku i jest zawsze pod ręką. Nie bardzo rozumiem, dlaczego Qeridoo nie zdecydował się na podobne rozwiązanie (komentarz Dzieciaki w Plecaki - Thule część swoich rozwiązań opatentował. Dodatkowo - Qeridoo to marka raczej niższej klasy, tańsza i celuje swoje produkty do osób, które z różnych względów chcą wydać mniejsze pieniądze na taki sprzęt - taka jest jej grupa docelowa i każde bardziej zaawansowane rozwiązanie podnosiłoby cenę przyczepki)

Wydzielona w bagażniku Qeridoo KidGoo 1 przegroda na przednie kółko

Wydzielona w bagażniku przegroda na przednie kółko

Buggy – sprawdza się choć mogło być lepiej

Przednie kółko generalnie spisuje się bardzo dobrze. Przyczepka w trybie spacerówki jest bardzo zwrotna i stabilna. Oprócz mankamentu z chowaniem kółka, o którym pisałem wcześniej, zauważyłem jeszcze dziwne blokowanie się przedniego koła. Po bliższym przyjrzeniu się problemowi okazało się, że materiał z poszycia przyczepki naciąga się na plastik w którym montuje się kółko. Było to tak subtelne, że przez dłuższy czas nie mogłem tego namierzyć. A objaw był taki, że przyczepka nie miała odpowiedniej skrętności i trudno się nią manewrowało. Okazało się, że poprawiając materiał wszystko wracało do normy. W trakcie wycieczek w błotniste tereny uwydatniła się jeszcze jedna wada montażu kółka – zapychający się piaskiem i błotem otwór montażowy. Ewidentnie producent zaoszczędził nie dając nawet małej zaślepki na ten element lub marginalizując problem. W Thule, dzięki otworom montażowym na wylot i kółkom wkładanym z obydwu stron ten problem nie istnieje, nawet pomimo braku zaślepki.

Widok otworu montażowego przedniego kółka z zachodzącym materiałem

Widok otworu montażowego przedniego kółka z zachodzącym materiałem

Montaż do roweru

Choć każdy producent ma swoje rozwiązanie montażowe, to od Qeridoo nie do końca przypadło mi do gustu. Nie chodzi tu o kwestie bezpieczeństwa, bo te na pewno są zachowane, a kwestie użytkowe. Na pewno na duży plus trzeba zaliczyć producentowi poprawiony dyszel, który teraz stanowi oddzielny element i może być łatwo chowany pod przyczepką bez konieczności jej podnoszenia jak to miało miejsce wcześniej. Teraz jest tak jak powinno być! Prosto, sprawnie i funkcjonalnie. Poprawiony również został sam uchwyt montażowy do roweru. Choć spełnia swoją rolę, daleko mu do rozwiązań Thule. Mamy tu do czynienia z otworowanym walcem, który dobrze pracuje w płaszczyźnie poziomej, (choć w moim odczuciu ogranicza skręt co dało się odczuć np. na podjeździe dla inwalidów) i dobrze przenosi siłę ciągnącą na przyczepkę. Jednak kompletnie nie sprawdza się przy pracy pionowej. Bardzo ograniczone możliwości pracy uchwytu w pionie dyskwalifikują go z podbijania roweru do pionu. Wiem, że może nie jest to najważniejsze przy jeździe rowerem z przyczepką, jednak nieocenione przy próbach wejścia do windy lub wykonania ostrego manewru na wąskiej ścieżce (np. zawracanie, wjeżdżanie po krętych podjazdach itp.). Thule rozwiązało ten problem najprościej jak się dało - stosując kulisty uchwyt w łuzie. Testując Thule nie miałem żadnych problemów z maksymalnym skrętem, czy też wchodzeniem z przyczepką do windy, czego nie mogę powiedzieć o Qeridoo.

Uchwyt przyczepek Qeridoo

Uchwyt przyczepek Qeridoo

Co to za dziwny dźwięk?

Ciekawym mankamentem, który potwierdziły też inne osoby używające tych przyczepek jest dziwny piszczący dźwięk wydobywający się przy jeździe z przyczepką. Na początku myślałem, że to łożyska kół lub inne jego elementy, jednak szybko okazało się że ten hałas emituje uchwyt montażowy :) Smarowanie tego elementu w celu zmniejszenia tarcia pomaga, choć na krótko, a lepsze efekty osiąga się przy pilnowaniu, aby uchwyt montażowy w rowerze był zamontowany dokładnie równolegle do dyszla przyczepki. Przyznam że jest to trochę irytujące, ale można się do tego przyzwyczaić. (komentarz Dzieciaki w Plecaki - wydaje nam się, że zależy to od egzemplarza - to 2ga tego typu uwaga jaką otrzymaliśmy - w naszych egzemplarzach testowych nie spotkaliśmy się z czymś takim, a mamy kilka egzemplarzy Qeridoo z takich właśnie elementem).

Uchwyt i zaczep mocujący przyczepkę Qeridoo KidGoo 1 do ramy roweru.

Uchwyt i zaczep mocujący przyczepkę Qeridoo KidGoo 1 do ramy roweru.

Jazda z przyczepką

Tu naprawdę nie ma się do czego przyczepić. Przyczepka jedzie bardzo płynnie i lekko. Nawet z pasażerem.

Z zewnątrz

Jeśli chodzi o poszycie przyczepki to wykonane jest starannie i solidnie. Materiał jest odporny na rozerwania a foliowe okienka bardzo wytrzymałe i elastyczne. Jednak mam wrażenie, że kilka kwestii nie zostało do końca przemyślanych. Chodzi mi przede wszystkim o sposób otwierania przyczepki. Wyposażona jest ona w klamerki, co ogólnie jest bardzo fajnym rozwiązaniem, jednak nie ma możliwości otwarcia fragmentu przyczepki lub 1 strony w celu poprawienia lub podania czegoś dziecku. Poprzez taką budowę zawsze jesteśmy zmuszeni do rozpinania 2 klamerek i podnoszenia całego poszycia. Dużo lepszym rozwiązaniem byłby po prostu zamek wzdłuż klapy (jak to zresztą jest wykonane przy folii). Dodatkowo klapa przypinana jest do przyczepki 2 klamerkami po bokach, przez co czasem potrafi dostać się do środka piasek z kół i woda. Zdecydowanie brakuje jakiegoś dodatkowego zaczepu na środku (przynajmniej rzepa). (komentarz Dzieciaki w Plecaki - pełna zgoda!)

Fajnym rozwiązaniem jest możliwość zacienienia przyczepki z możliwością regulacji oraz możliwość jazdy z folią lub siatką (co jest standardem w przyczepkach z tej klasy). Do przyczepki dołączona jest chorągiewka poprawiająca widoczność. Poszycie swobodnie wytrzymuje niewielki deszcz, a w przypadku większych ulew raczej rowerzyści też nie mają przyjemności z jazdy.

Tryb spacerowy

Świetna opcja i to w cenie przyczepki! W łatwy sposób możemy zrobić z przyczepki wózek trójkołowy. Ucieszyła mnie też możliwość bardzo łatwej regulacji rączki, co pozwala na dostosowanie wysokości do osoby prowadzącej przyczepkę. Rączka złożona w trakcie jazdy stanowi dodatkowe zabezpieczenie przyczepki na wypadek kolizji. Jest to bardzo dobre rozwiązanie – brawo Qeridoo. Dodatkowo mamy pasek na nadgarstek zabezpieczający przyczepkę przed tym, aby nam nie odjechała.

Hamulec

Producent zastosował hamulec postojowy, który generalnie spełnia swoją rolę. Hamulec zaciąga się plastikową klamrą montowaną na rączce przyczepki. Zaciągając go, w plastikowe obudowy piast wsuwają się metalowe trzpienie uniemożliwiając obracanie się koła, dzięki temu możemy być pewni, że przyczepka nie zjedzie nawet z górki! Hamulec posiada również przycisk szybkiego zwalniania. Całość rozwiązania jest poprawna, choć moim zdaniem dużo lepszym rozwiązaniem byłby mechanizm nożny, gdyż ten ręczny ciężko pracuje. Dodatkowo linka hamulcowa biegnąca przez bagażnik od klamry do mechanizmu pod przyczepką potrafi zaczepiać się o wkładane i wyciągane z bagażnika rzeczy. (komentarz Dzieciaki w Plecaki - pełna zgoda, także zwracaliśmy na to uwagę producentowi!)

Amortyzacja

Amortyzacja to bardzo ważny element przyczepki. Kupując przyczepkę zdecydowanie polecam wybierać modele, które posiadają amortyzację. Zapewnia to odpowiedni komfort jazdy dla naszego malucha. Qeridoo zdecydowało się postawić na sprawdzone rozwiązania - amortyzację piórową, w której możemy regulować twardość amortyzacji w zależności od załadunku przyczepki. Jest to rozwiązanie identyczne jak w Thule i działa bardzo dobrze (komentarz Dzieciaki w Plecaki - Thule, a wcześniej Chariot ma jednak trochę inne aczkolwiek b. zbliżone rozwiązanie, szczególnie widać to w przyczepce Thule CX - nieprodukowany już egzemplarz - ale naszym zdaniem nie są to różnice rzędu klasy). Przyczepka jest stabilna nawet na dużych nierównościach w lesie.

Uwaga: W roczniku 2018 zastosowano inny rodzaj amortyzacji.

Amortyzacja piórowa w Qeridoo KidGoo

Amortyzacja piórowa w Qeridoo KidGoo

Wnętrze

Wnętrze przyczepki jest obszerne. Materiał jakim jest wykonane jest śliski i łatwo się czyści. Mam wrażenie, że nie pochłania specjalnie wody i szybko schnie. Producent wyposażył przyczepkę w komplet akcesoriów w cenie. To jest ogromny plus i przewaga Qeridoo na rynku. Inni producenci każą sobie za te udogodnienia słono płacić. Tak więc razem z przyczepką otrzymujemy: zagłówek montowany na rzep, miękkie siedzisko oraz oparcie, miękkie i oddychające osłonki na pasy. Zagłówek generalnie spełnia swoją rolę, jednak wożąc dziecko w kasku staje się bezużyteczny (komentarz Dzieciaki w Plecaki - przewożenie dziecka w kasku, jakkolwiek zalecane przez producentów, staje się trudne i męczące w sytuacji gdy dziecko zaśnie - ciężar kasku - nawet najlżejszego - powoduje, że po zaśnięciu głowa dziecka bardzo leci w dół a w przyczepkach z odchylanym siedziskiem powoduje, że w odcinku szyjnym sporo odstaje od powierzchni a kręgoslup jest zgięty). Dodatkowo w kidgoo 1 montaż pasów jest możliwy tylko na środku, przez co dziecko nie może oprzeć główki o bok przyczepki (jak np. w kidgoo 2). Musi zatem używać zagłówka, który nie zawsze spełnia powierzone mu zadanie, a jego miejsce zastępuje niezawodna poduszka :). Osłonki na pasy są bardzo przyjemne i wykonane w taki sposób, aby nie pocić nadmiernie naszej pociechy.

Wnętrze przyczepki Qeridoo Kid Goo 1

Wnętrze przyczepki Qeridoo Kid Goo 1

Pasy w Qeridoo tak jak należy są 5 punktowe. Bardzo dobrze, że producent nie bagatelizuje kwestii bezpieczeństwa i podchodzi do tego poważnie.

W środku znajdziemy też trójkątny otwór wentylacyjny i nie jest to jedyny tego typu element. W przyczepce jest jeszcze dodatkowy otwór wentylacyjny z tyłu.

Bardzo fajnie sprawdza się kieszonka na drobiazgi, z której dziecko może sobie samo w trakcie podróży sięgnąć po wodę lub przekąskę. Mam wrażenie, że mogłoby być odrobinę bliżej dziecka, gdyż przypięte pasami ma jednak ograniczone możliwości ruchu (nasz mały jednak sobie jakoś z tym radził).

Kieszonka na drobiazgi w kabinie Qeridoo Kid Goo 1

Kieszonka na drobiazgi w kabinie Qeridoo Kid Goo 1

Producent dorzuca też pokrowce na koła, choć raczej jest to chwyt marketingowy. Pokrowce wykonane są z cienkiego materiału (coś jak flizelina techniczna), przez co są niepraktyczne i bardzo szybko się rwą. Raczej służą przechowywaniu przyczepki, aniżeli stałej eksploatacji. Myślę, że jak już Qeridoo decyduje się na taki element, to powinien być on wykonany z lepszego materiału. (komentarz Dzieciaki w Plecaki - element ten służy raczej zebezpieczeniu folii w oknach przyczepki przed uszkodzeniem ich przez gumę kół - zdarzało się, że pozostawiały one odcisk na folii po długotrwałym styku z nią).

Siedzisko jest bardzo wygodne i o odpowiednim kącie pochylenia. Brakuje mi tylko możliwości regulacji oparcia nawet kosztem bagażnika, co znacznie zwiększyłoby komfort podróżowania dziecka. Technicznie jest to bardzo proste do wykonania, bo całe siedzisko jest naciągane pasami na aluminiowy stelaż. Pozostaje liczyć na to, że producent zdecyduje się w następnych latach na taką modyfikację.

Cena i podsumowanie

Niewątpliwą zaletą tej przyczepki jest jej cena. Przyczepka spełnia swoją rolę i jest starannie i ładnie wykonana. Zapewnia komfort jazdy pasażerom oraz lekko się prowadzi. Oprócz kilku mankamentów jak brak dodatkowego zaczepu z przodu, ograniczona skrętność po podpięciu do roweru (komentarz Dzieciaki w Plecaki - takie ograniczenie, w różnym stopniu, występuje praktycznie w każdej przyczepce, którą testowaliśmy - co najmniej kilkanaście modeli), pojawiający się od czasu do czasu hałas i ciężko pracujący hamulec - zdecydowanie jest najlepszą przyczepką w tym przedziale cenowym. Kidgoo jest pojemne, ładne, komfortowe i co najważniejsze bezpieczne. Przyczepka ta zdecydowanie jest warta swojej ceny.

Niezdecydowanych zachęcam do sprawdzenia jej i korzystania z rowerowych wycieczek z dzieckiem tak szybko jak to możliwe. A puentą niech będą słowa mojego syna: „Mamo, chciałbym jechać przyczepką…”
Przy okazji bardzo dziękuję Emilii i Piotrowi za użyczenie zdjęć oraz wspólne wyprawy rowerowe. Czekam z niecierpliwością na następne…

Powyższy test opisuje Qeridoo KidGoo 1 2017. Przed zakupem modeli z innego rocznika polecamy zapoznać się z listą ew. zmian wprowadzonych w przyczepce.

Kid Goo 1 2018 do kupienia w Sklepie Dzieciaki w Plecaki

Autor recenzji:

Kamil Słowikowski

Komentarze

Zalogowani użytkownicy nie muszą wpisywać kodu bezpieczeństwa. Zarejestruj się teraz lub zaloguj się jeśli masz już konto.