dzisiaj jest wtorek, 20 sierpnia 2019
Booking.com

Kliknij województwo, aby zobaczyć atrakcje.

Mapa atrakcji dolnośląskie kujawsko-pomorskie lubelskie lubuskie łódzkie małopolskie mazowieckie opolskie podkarpackie podlaskie pomorskie śląskie świętokrzyskie warmińsko-mazurskie wielkopolskie zachodniopomorskie

Kliknij województwo, aby zobaczyć wycieczki.

Mapa wycieczek dolnośląskie kujawsko-pomorskie lubelskie lubuskie łódzkie małopolskie mazowieckie opolskie podkarpackie podlaskie pomorskie śląskie świętokrzyskie warmińsko-mazurskie wielkopolskie zachodniopomorskie

Kliknij województwo, aby zobaczyć noclegi.

Mapa noclegów dolnośląskie kujawsko-pomorskie lubelskie lubuskie łódzkie małopolskie mazowieckie opolskie podkarpackie podlaskie pomorskie śląskie świętokrzyskie warmińsko-mazurskie wielkopolskie zachodniopomorskie

Ochrona oczu dziecka, Julbo - markowe okulary

2018-04-30 15:09

Kilka słów teoretycznego wprowadzenia

Wiele osób zdaje sobie sprawę, że promieniowanie UV nie jest dla człowieka zupełnie neutralne. Matki dbają o to, by małe dzieci nie przebywały na dworze bez nakrycia głowy oraz smarują swoje pociechy kremami z wysokim filtrem. Założenie dzieciom okularów przeciwsłonecznych nie jest już tak oczywiste, choć przecież razi je słońce nie mniej niż nas, dorosłych, a do tego promieniowanie UV może małym dzieciom zaszkodzić. Oczy dziecka kształtują się aż do osiągnięcia przez nie wieku 12-15 lat, w ciągłym rozwoju jest przede wszystkim soczewka oka, ten swoisty naturalny „zoom”, który zwężając się i rozszerzając pozwala oczom na kontrastowanie oglądanych obrazów. Nie będąc jeszcze w pełni ukształtowaną, soczewka nie jest w stanie przefiltrować promieni UV – pisze Anna Łyczko Borghi w artykule „Jak chronić oczy dziecka przed promieniami słonecznymi?”

Bardziej uświadomieni rodzice sprawiają dzieciom okulary, jednak najczęściej są to tanie modele kupione na przykład przy okazji wyjazdu nad morze. Bulwary nadmorskie pełne są sprzedawców okularów za kilkanaście lub nawet kilka złotych. Koszt produkcji takich okularów po odjęciu marży importera, hurtownika, sprzedawcy, podatków etc. jest jeszcze niższy. Co zatem kupujemy? Na pewno nie okulary chroniące przed promieniowaniem słonecznym. Nie dajmy się zwieść naklejkom anti-UV. Realna cena okularów z filtrem to na pewno nie jest mniej niż 20 zł.

Na wyprawie w góry Pamir przekonałam się na przykładzie mojego kolegi, jak ważna jest właściwa ochrona oczu. Większość z nas zaopatrzyła się na wyjazd w profesjonalne okulary lodowcowe, ze skórzanymi bocznymi osłonkami. Jeden z kolegów uznał, że zwykłe okulary przeciwsłoneczne mu wystarczą. Jego górska przygoda zakończyła się łzawieniem, zaczerwieniem oczu oraz opuchniętymi powiekami. Mogło być jeszcze gorzej: w górach możemy się nabawić ślepoty śnieżnej, spowodowanej silnym na wysokości promieniowaniem ultrafioletowym UVB. To właśnie ten rodzaj promieniowania słonecznego jest dla nas najbardziej szkodliwy. UVA jest odpowiedzialne za opaleniznę i starzenie się skóry, UVC zatrzymywane jest niemal w całości w atmosferze i raczej nie dociera na ziemię, natomiast UVB, stanowiące jedynie 5 % całego promieniowania, jest najgroźniejsze – powoduje oparzenia.

Co prawda na normalnych wysokościach, nie jest tak niebezpieczne jak w górach wysokich, ale na wycieczkach w polskich górach powinniśmy mieć się już na baczności. Musimy być także ostrożni nad wodą i na stokach narciarskich, gdyż śnieg i woda odbijają nawet 85 % promieniowania słonecznego. Biorąc pod uwagę to, że najczęściej spędzamy z najmłodszymi ferie zimowe i wakacje letnie oraz większość weekendów właśnie w takich okolicznościach przyrody, warto sobie uświadomić, że dobre okulary słoneczne powinny stać się wyposażeniem naszego bagażu na wakacyjne wypady, jak i na co dzień - tak samo jak krem z filtrem UV na skórę, o którym raczej nie zapominamy. Przydadzą się także w piaskownicy, czy na wycieczce rowerowej, gdy podczas wietrznego dnia nasze maluchy mogłyby być narażone na wpadanie drobinek piasku do oczu. Pomożemy im uniknąć zapalenia spojówek.


Okulary dla najmłodszych - czy to tylko fanaberia?

Za każdym razem gdy sami zakładamy na nos okulary przeciwsłoneczne pomyślmy o najmłodszych. Dzieci tak samo jak my potrzebują ochrony i przecież podobnie odczuwają dyskomfort przy ostrym słońcu. Chyba po lekturze tego przydługiego wstępu większość czytających jest już przekonana, że okulary słoneczne dzieciom są tak samo potrzebne jak i nam, ich rodzicom.

Maluchom powinniśmy sprawić okulary nie przypadkowe, a ze sprawdzonego źródła, takie posiadające wszystkie niezbędne zabezpieczenia. W przypadku uznanych światowych marek możemy mieć pewność, że ich produkty są zgodne z normami, mają wszelkie potrzebne certyfikaty i nie przydarzy się naszym pociechom uczulenie z powodu użycia przy ich produkcji toksycznych materiałów (takie przypadki notowano w przypadku bazarowej chińszczyzny!).

Z czystym sumieniem polecam wszystkim okulary marki Julbo. Używam okularów tej marki sama, cenię je za trwałość, super wykonanie oraz miękkie, przyjemnie w dotyku tworzywo, z którego zrobione są oprawki (zobacz: Julbo Run Zebra znaczy profesjonalne okulary). Gdy przed kolejnymi wakacjami zastanawiałam się nad zabezpieczeniem przed słońcem dla mojej starszej z pociech, od razu przyszła mi do głowy ta firma, tym bardziej że wiedziałam, że mają w swojej ofercie produkty przeznaczone dla dzieci od najmłodszych lat (seria Baby), poprzez przedszkolaki i dzieci wczesnoszkolne (Kids) oraz oczywiście dla wymagających nastolatków (Teens). Można wybierać w modelach, kolorach oraz rodzajach soczewek.

Zdecydowaliśmy się na Solan Polar Kids w kolorze grey / orange.

 



Charakterystyka modelu Solan Polar Kids

Okulary dziecięce Solan marki Julbo są przeznaczone dla dzieci w wieku 4-6 lat. Oprawki są tak wyprofilowane, że doskonale przylegają do twarzy, zapewniając wysoką ochronę przed promieniami słonecznymi. Wykonane są z elastycznego materiału, tak że dopasowują się do kształtu głowy – okulary będą pasować i na dzieci z mniejszą i większą główką. Użyty miękki plastik jest bardziej odporny na uszkodzenia i nie pęka tak łatwo jak większość zabawek kupowanych w dzisiejszych czasach. Również soczewkom niegroźne są większe zarysowania i wstrząsy. Zastosowane w tym konkretnym modelu soczewki nxt posiadają dożywotnią gwarancję dotyczącą pęknięć. Producent zapewnia, że wytrzymają wszelkie czynniki atmosferyczne, nie działają na nie chemikalia i nie powinna być im straszna siła użyta w celu, np. ich złamania.
Bardzo wygodną opcją jest możliwość przewleczenia sznurka lub gumki przez otwory na końcu oprawek, co jest bardzo istotne w przypadku dzieci, żeby okularów gdzieś zwyczajnie nie zagubiły – maluchy mają zwyczaj ściągać i zakładać je bardzo często. I informacja dla rodziców dzieci z wadą wzroku – okularki te mają ponoć możliwość wstawienia szkieł korekcyjnych, wg informacji producenta.

Podsumowując, okulary posiadają następujące systemy:

Wrap Around + – wygięta rama z szerokimi nausznikami w celu ochrony przed ostrym światłem słonecznym

Curved Temples – zaokrąglone zauszniki dla dobrego trzymania się twarzy i głowy

Flex System – przegubowe zawiasy w zausznikach dla większego komfortu różnych kształtów głowy

Grip Tech – delikatny, komfortowy, ekskluzywny materiał na zausznikach, który nie przykleja się do włosów, dając doskonały chwyt i uczucie komfortu

Cord Attachment – uchwyty na sznurek, które umożliwiają ich mocowanie

Ponieważ wcześniej sporo pisałam o ochronie przed promieniowaniem słonecznym, mogę zapewnić, że marka Julbo gwarantuje, iż jej wszystkie soczewki zapewniają 100 % ochronę przed promieniowaniem UVA, UVB i UVC. W naszym modelu zastosowano soczewki Polar Kids (nowość 2011), przeznaczone specjalnie dla modeli juniorskich (w serii Baby, dla 2-4 latków, Julbo stosuje Spectron 4 Baby o bardzo wysokiej protekcji). Dodatek „polarized” w Julbo Solan oznacza, że redukują odblaskowe światło odbite, tzw. refleksy. Posiadają przyporządkowany indeks 3 w skali CE standard protection (skala od 0 do 4). Okulary z soczewkami w kategorii 3 są najbardziej uniwersalne i odpowiednie dla najszerszej grupy aktywności – od morza po góry. Z powodzeniem można ich używać także w mieście, jednocześnie zapewniają dużą ochronę przed słońcem. Przepuszczają jedynie od 8 do 18% promieniowania widzialnego (dla porównania w soczewkach z kategorią 0 współczynnik transmisji wynosi 80-100% i w zasadzie nadają się jedynie do noszenia przy zachmurzonym niebie, gdyż nie zapewniają żadnej ochrony!). Wszystkie okulary Julbo spełniają standardy europejskie, amerykańskie i australijskie.


Jak Solan Polar Kids sprawdza się w praktyce?

Gdy zapytałam naszą 6-letnią testerkę, co sądzi na temat swoich okularów słonecznych, przyznała z entuzjazmem: „Są po prostu fajne, takie odjazdowe. Czuję się w nich jak gwiazda filmowa!” Po dopytaniu potrafiła doprecyzować zalety okularków: „Jak normalnie patrzę w słońce, to mnie ono razi, a jak jestem w tych okularach to już nie. Noszenie okularów jest naprawdę potrzebne, jak świeci słońce.” Przyznała także, że dużym plusem okularów jest to, że dzięki nim nic nie wpada jej do oka: „One fajnie przylegają. Dotykają blisko skóry, ale nic mnie nie ciśnie ani na nosie, ani za uszami.” Podkreśliła także aspekty wizualne: „Bardzo podoba mi się ich kolor.” Nie wszystko w nich jest jednak dla małego dziecka idealne: „Nie mieszczą mi się pod kask.” To dość spory problem dla rodziców, bo w zamyśle miały także spoczywać na nosie Dominiki podczas jazdy rowerem, ale dziewczyna uparła się, że za mocno ją pod kaskiem uciskają. Kolejnym problemem było także to, że za szybko się brudzą. Zdaje się, że jest to jednak raczej problem małych rączek niż soczewek w okularach:)

"W okularach Julbo czuję się jak gwiazda filmowa..."



Jeśli chodzi o rodziców Dominiki, to w stosunku do okularów Solan Polar Kids wykazują podobny entuzjazm jak ich pociecha, połączony z pewnością, że mają do czynienia z produktem markowym, gdzie zapewnienia producenta o ochronie przed promieniowaniem słonecznym są na pewno spełnione. Z małych mankamentów zasugerowalibyśmy jedynie możliwość wyposażenia modeli dziecięcych w solidniejsze etui (do okularów dołączony jest zwykły materiałowy woreczek). Dorośli potrafią bowiem zadbać o swoje okulary i raczej nie siądą na nich porzuconych przypadkowo na siedzeniu w samochodzie lub na kocu piknikowym. Dzieciom to się zdarza nader często, i mimo że okularki te wytrzymują naprawdę wiele, to włożenie ich w solidne etui, gdy są nieużywane, uchroniłoby je na pewno przed przypadkowym przydepnięciem i wydłużyłoby ich żywot. Bo chociaż wierzymy w dożywotnią gwarancję niełamliwości soczewek, to jednak wolelibyśmy uniknąć rozłożenia pozostałych elementów okularów na części pierwsze :)

Zaskoczyło mnie także to, że Dominika nie mogła ich używać podczas rekreacyjnej jazdy na nartach zimą, narzekając że jej parują i nic nie widzi. Wydawało mi się bowiem, że moglibyśmy mieć z głowy dodatkowy wydatek tj. zakup gogli. Niestety, ten jeden raz gdy miała je na nartach, okularki się nie sprawdziły, choć podczas zabawy na śniegu już jej w niczym nie przeszkadzały.

Trzeba także mieć świadomość, że soczewki Solan Polar Kids są stosunkowo ciemne i dziecko będzie często je ściągać przy wchodzeniu np. do pomieszczeń. Warto wykorzystać zakończenia przeznaczone do zainstalowania sznurka czy gumki, by okularów nie zgubić szybko. Możliwość ich zagubienia może być dość sporym dylematem przy podejmowaniu decyzji o zakupie tych okularów ze względu na stosunkowo wysoki jednorazowy wydatek.

Julbo - 100 % ochrona oczu dziecka. Okulary w akcji w Gorcach

Podsumowanie

Drodzy rodzice, chciałam Was ostatecznie przekonać do zakupu markowych okularów (Solan kosztują ok. 140 zł), które mają służyć zdrowiu Waszych dzieci. Warto wydać tę kwotę rezygnując np. z kilku chińskich zabawek za kilkanaście złotych, które jednak rozpadną się naprawdę szybko. Julbo przetrwają lata, będą służyć także młodszemu rodzeństwu, a może nawet uda się je jeszcze odsprzedać na koniec. Choć po kilkunastu miesiącach użytkowania na soczewkach (gdy bardzo im się przyjrzę z bliska, z daleka nic nie można dostrzec) zauważam lekkie zarysowana, to jednak ogólny stan okularów (zarówno soczewek jak i oprawek) jest w zasadzie doskonały. Okularki Dominiki odziedziczy po niej jej młodszy brat, Jędrek, a my w tym roku zdecydujemy się na zakup kolejnych, które będą służyły Dominice dłużej (w przedziale 6-10 znajdzie się kilka modeli o charakterze unisex).

Kamila Gruszka
Ceneria.pl

Komentarze

Zalogowani użytkownicy nie muszą wpisywać kodu bezpieczeństwa. Zarejestruj się teraz lub zaloguj się jeśli masz już konto.